carmenfoto.flog.pl
Fotografia... od pasji do namiętności...
Wicklow...
08.10.2011, 18:14:31
Aparat: FUJIFILM - EXIF↓
Model: FinePix F10
Przysłona: f/8.0
Ogniskowa: 8.0mm
Naświetlanie: 1/125s
ISO: 80
Miejsca, które szczególnie zapadły w moją pamięć. Piękno przyrody, ciekawa architektura:)
Samotny wśród bezdroży, tak inny od otaczającego go świata- kamień. A jednak mówi wszystkim i każdemu z osobna o swojej przynależności.... Napotkany gdzieś na rozległych wrzosowiskach w górach Wiklow.
Komentarze
+ dodaj
carmenfoto
8 miesięcy temu
dziękuję. również pozdrawiam:)
carmenfoto: dziękuję. również pozdrawiam:)
filip33
8 miesięcy temu
To kamień milowy wytyczający trasę wędrówki ...
filip33: To kamień milowy wytyczający trasę wędrówki ...
carmenfoto
8 miesięcy temu
być może- nie wiem:) ale chyba da się otworzyć umysł i zobaczyć coś innego:) a nie tylko bezduszną celowość kamienia...:)
carmenfoto: być może- nie wiem:) ale chyba da się otworzyć umysł i zobaczyć coś innego:) a nie tylko bezduszną celowość kamienia...:)
filip33
8 miesięcy temu
To nie jest bezduszny kamień...
To na nim siadają strudzeni miłośnicy piękna,to on słyszał ich słowa zachwytu,jest przesiąknięty pozytywnymi emocjami...,a kiedy usiądzie na nim ktoś smutny,to odbierze od niego tą pozytywną energię ,wstanie i pójdzie radosny w dalszą drogę :)))
filip33:
To nie jest bezduszny kamień...
To na nim siadają strudzeni miłośnicy piękna,to on słyszał ich słowa zachwytu,jest przesiąknięty pozytywnymi emocjami...,a kiedy usiądzie na nim ktoś smutny,to odbierze od niego tą pozytywną energię ,wstanie i pójdzie radosny w dalszą drogę :)))
carmenfoto
8 miesięcy temu
taki komentarz idealnie pasuje do tego zdjęcia:) bardzo dobre:))
carmenfoto: taki komentarz idealnie pasuje do tego zdjęcia:) bardzo dobre:))
kfadrat
7 miesięcy temu
A jaki tam klimat, że nie widać w tle śladu domku, lub śladów życia człowieka. Czyżby brak na tyle ludzi w Irlandii?
kfadrat: A jaki tam klimat, że nie widać w tle śladu domku, lub śladów życia człowieka. Czyżby brak na tyle ludzi w Irlandii?
carmenfoto
7 miesięcy temu
ludzi brak od długiego czasu:) to są bardzo "dziewicze" tereny:) w górach, gdzie niewielu się zapuszcza:)
carmenfoto: ludzi brak od długiego czasu:) to są bardzo "dziewicze" tereny:) w górach, gdzie niewielu się zapuszcza:)
kfadrat
7 miesięcy temu
Zapewne te tereny nie są własnością wielu ludzi, ale skomasowane u jednego właściciela. Stąd więc takie pustki i brak pomysłów na zasiedlenie i wzbogacenie zasobów na tej ziemi.
Skoro ludzie żyją w bardziej nawet zimnych terenach, to fakt, że tam takie pustki, to świadczy tylko o niemądrym ludzkim gospodarowaniu powierzchnią Ziemi.
Bo to jest własnie chore, gdy teren należy do niewielu, a oni nie są w stanie tym się zająć, bo brak u takich pomysłów na robienie rzeczy użytecznych na Ziemi.
Przynajmniej takie myśli mi to zdjęcie nasuwa swoją pustką.
kfadrat:
Zapewne te tereny nie są własnością wielu ludzi, ale skomasowane u jednego właściciela. Stąd więc takie pustki i brak pomysłów na zasiedlenie i wzbogacenie zasobów na tej ziemi.
Skoro ludzie żyją w bardziej nawet zimnych terenach, to fakt, że tam takie pustki, to świadczy tylko o niemądrym ludzkim gospodarowaniu powierzchnią Ziemi.
Bo to jest własnie chore, gdy teren należy do niewielu, a oni nie są w stanie tym się zająć, bo brak u takich pomysłów na robienie rzeczy użytecznych na Ziemi.
Przynajmniej takie myśli mi to zdjęcie nasuwa swoją pustką.
carmenfoto
7 miesięcy temu
moja mdroga koleżnko to są rezerwaty w górach, gdzie chroni się takie krajobrazy, a nie wykorzystuje na zabudowę czy eksploatacje...:) głupota- ja się z tym nie zgadzam:) myślę, że to zależy od tego kto co lubi i podziwia:) pustka- tak cisza i spokój na wrzosowiskach, które np ja uwielbiam:) jak już powiedziałam hierarchia wartości:)
carmenfoto: moja mdroga koleżnko to są rezerwaty w górach, gdzie chroni się takie krajobrazy, a nie wykorzystuje na zabudowę czy eksploatacje...:) głupota- ja się z tym nie zgadzam:) myślę, że to zależy od tego kto co lubi i podziwia:) pustka- tak cisza i spokój na wrzosowiskach, które np ja uwielbiam:) jak już powiedziałam hierarchia wartości:)
carmenfoto
7 miesięcy temu
a uważasz, że w Puszczy Kampinowska należałoby wybudować blokowiska, żeby wykorzystać teren:)? a może w Tatrzańskim Parku Narodowym na tle krajobrazu dźwigi wyglądałby bardzo uroczo, albo wysuszmy jeziora na Mazurach:) W Irlandii jest 4 mln ludzi na cały kraj a w Polsce około 38mln:) porównaj:)
carmenfoto: a uważasz, że w Puszczy Kampinowska należałoby wybudować blokowiska, żeby wykorzystać teren:)? a może w Tatrzańskim Parku Narodowym na tle krajobrazu dźwigi wyglądałby bardzo uroczo, albo wysuszmy jeziora na Mazurach:) W Irlandii jest 4 mln ludzi na cały kraj a w Polsce około 38mln:) porównaj:)
kfadrat
7 miesięcy temu
Właściwie to puszczę można by i poprzedzielać na mniejsze połacie leśne, a pomiędzy nimi właśnie jakieś zabudowy do życia i zamieszkiwania. W rozsądnym i mądrym zagospodarowaniu ziemi tkwi możliwość ulokowania na planecie więcej ludzi. Większa ilość ludzi w społeczeństwach przekłada się na większy postęp i cywilizację. Oczywiście nie pod rządami tymi co obecnie, czyli rządami psychopatów. Rozważam sprawę czysto teoretycznie. Podział pracy, specjalizacja, większa ilość ludzi to cywilizacja.
Pustynie też można polikwidować, sukcesywnie zadrzewiając poczynając od jej obrzeży.
kfadrat:
Właściwie to puszczę można by i poprzedzielać na mniejsze połacie leśne, a pomiędzy nimi właśnie jakieś zabudowy do życia i zamieszkiwania. W rozsądnym i mądrym zagospodarowaniu ziemi tkwi możliwość ulokowania na planecie więcej ludzi. Większa ilość ludzi w społeczeństwach przekłada się na większy postęp i cywilizację. Oczywiście nie pod rządami tymi co obecnie, czyli rządami psychopatów. Rozważam sprawę czysto teoretycznie. Podział pracy, specjalizacja, większa ilość ludzi to cywilizacja.
Pustynie też można polikwidować, sukcesywnie zadrzewiając poczynając od jej obrzeży.
carmenfoto
7 miesięcy temu
to idźmy dalej (czysto teoretycznie) co powiesz na temat oceanów i obu biegunów:)? Co do rządów zgadzam się idioci i zadufani w sobie psychole, ale trochę natury trzeba ludziom zostawić. Ja bym aż tak daleko w zagospodarowanie terenu nie szła:) Ciekawe poglądy:)
carmenfoto: to idźmy dalej (czysto teoretycznie) co powiesz na temat oceanów i obu biegunów:)? Co do rządów zgadzam się idioci i zadufani w sobie psychole, ale trochę natury trzeba ludziom zostawić. Ja bym aż tak daleko w zagospodarowanie terenu nie szła:) Ciekawe poglądy:)
kfadrat
7 miesięcy temu
Bieguny mają związek z zasobami wody i to przekłada się na poziom wody w oceanach. To z kolei na ilość powierzchni do zamieszkania na kontynentach.
Ci co rzadzą to za bardzo się przejmują sprawą np zalewania oceanami sukcesywnie powierzchni planety i panicznie boją się tego wyolbrzymionego pojęcia ocieplania klimatu ziemi.
W ujęciu globalnym w odniesieniu już do konkretnego człowieka i jego dobra, jest to już zupełnie obojetne, ile globalnie jest ludzi na planecie. Ważne jest tylko to, aby człowiek nie czuł się niedobrze wśród ludzi z powodu złej organizacji wszystkiego w grupach, czy narodach.
Właśnie przez mądre zarządzenia i przepisy, można globalnie populację w społeczeństwach regulować w ujęciu długoterminowym. Czyli wytyczać model wzorowy na ilość potomków pozostawianych przez jedną kobietę.
To sprawa np podatków od nadmiaru dzieci, albo przeprowadzka w takim układzie w tereny mniej atrakcyjne, czyli te gdzie n p programowo się je zagospodarowuje, jeśli nie chce się takiego podatku od np trzeciego dziecka płacić. Np to co wspomniałem o pustyniach, czy miejscowych przekarczowywaniach puszcz, aby nie były one takie powierzchniożerne i dzikie. Po co mają tam królować zwierzęta, jak Ziemia ludziom się należy, bo dla nich to właśnie zaprojektowano ją, przez boskich właścicieli nas ludzi, abyśmy ją przeobrażali i uczyniali sobie tę Ziemię przyjazną do zamieszkiwania.
kfadrat:
Bieguny mają związek z zasobami wody i to przekłada się na poziom wody w oceanach. To z kolei na ilość powierzchni do zamieszkania na kontynentach.
Ci co rzadzą to za bardzo się przejmują sprawą np zalewania oceanami sukcesywnie powierzchni planety i panicznie boją się tego wyolbrzymionego pojęcia ocieplania klimatu ziemi.
W ujęciu globalnym w odniesieniu już do konkretnego człowieka i jego dobra, jest to już zupełnie obojetne, ile globalnie jest ludzi na planecie. Ważne jest tylko to, aby człowiek nie czuł się niedobrze wśród ludzi z powodu złej organizacji wszystkiego w grupach, czy narodach.
Właśnie przez mądre zarządzenia i przepisy, można globalnie populację w społeczeństwach regulować w ujęciu długoterminowym. Czyli wytyczać model wzorowy na ilość potomków pozostawianych przez jedną kobietę.
To sprawa np podatków od nadmiaru dzieci, albo przeprowadzka w takim układzie w tereny mniej atrakcyjne, czyli te gdzie n p programowo się je zagospodarowuje, jeśli nie chce się takiego podatku od np trzeciego dziecka płacić. Np to co wspomniałem o pustyniach, czy miejscowych przekarczowywaniach puszcz, aby nie były one takie powierzchniożerne i dzikie. Po co mają tam królować zwierzęta, jak Ziemia ludziom się należy, bo dla nich to właśnie zaprojektowano ją, przez boskich właścicieli nas ludzi, abyśmy ją przeobrażali i uczyniali sobie tę Ziemię przyjazną do zamieszkiwania.
carmenfoto
7 miesięcy temu
podatek od trzeciego dziecka:) dobre:) zauważ, że trzecie i kolejne dziecko jest dopiero dla społeczeństwa. dwoje jest za rodziców i społeczeństwo wychodzi na zero- nie rozwija się, czyli tkwi w stagnacji:) a nie o to nam chodzi- nam chodzi o rozwój:)
wykarczować puszcze:) powiedz mi skąd bierze się tlen w powietrzu:)? każda zielona, żywa roślina pobiera z gleby wodę a z powoietrza dwutlenek węgla i wytwarza tlen(który jest niezbędny dla każdego człowieka:)) ludzie- cywilizacja, samochody, fabryki wytwarzają tylko dwutlenek węgla i zanieczyszczają środowisko:) bez lasów i puszczy "zielonych płuc" Ziemi nikt nie przeżyje. ludzkość nie jest w sanie wyprodukować tlenu na skale światową. z takim podejściem za 100 lat trzeba będzie płacić za oddychanie:) a nie tego chcemy w przyszłości, prawda:)? a co do boskich właścicieli to Bóg stworzył tak samo ludzi jak i zwierzęta:)
carmenfoto:
podatek od trzeciego dziecka:) dobre:) zauważ, że trzecie i kolejne dziecko jest dopiero dla społeczeństwa. dwoje jest za rodziców i społeczeństwo wychodzi na zero- nie rozwija się, czyli tkwi w stagnacji:) a nie o to nam chodzi- nam chodzi o rozwój:)
wykarczować puszcze:) powiedz mi skąd bierze się tlen w powietrzu:)? każda zielona, żywa roślina pobiera z gleby wodę a z powoietrza dwutlenek węgla i wytwarza tlen(który jest niezbędny dla każdego człowieka:)) ludzie- cywilizacja, samochody, fabryki wytwarzają tylko dwutlenek węgla i zanieczyszczają środowisko:) bez lasów i puszczy "zielonych płuc" Ziemi nikt nie przeżyje. ludzkość nie jest w sanie wyprodukować tlenu na skale światową. z takim podejściem za 100 lat trzeba będzie płacić za oddychanie:) a nie tego chcemy w przyszłości, prawda:)? a co do boskich właścicieli to Bóg stworzył tak samo ludzi jak i zwierzęta:)
kfadrat
7 miesięcy temu
Odnoszę wrażenie, że moglibyśmy tę dyskusję dalej dogłębnie rozwijać, bo widzę, że czujesz problem i zagadnienia. Akurat takie rozważania wielokrotnie roztrząsałem. Mogę więc podjąć tę dyskusję dalej.
Otóż to czy podatek będzie się zaczynał od trzeciego dziecka, czy od czwartego, czy w miesiącach parzystych, a w nieparzyste nie, jeśliby regulować to np z dokładnością do 0.5 osoby, to sprawa ta zależy od zapotrzebowania na populację ludzi w związku z rozwojem danego regionu. No bo w regionach zapełanionych i stabilnie funkcjonujących, musi być stagnacja populacji.
Zabudowa zaś typu domki jednorodzinne w otoczeniu zieleni i areałów rolnych, tak samo załatwia tlen dla Planety, jak np puszcza. Ponadto tlen załatwiają też glony morskie.
Pojechałaś mocno po bandzie, mówiąc o płaceniu za oddychanie. Tego to nawet ja nie zakładałem w krótkiej wesołej prezentacji przyszłości na blogu z aktorką Anetką.
Ale jakby ziemscy psychopaci, medialną swoją propagandą nagadali o spadku stężenia tlenu, to podatek taki wprowadzą zapewne prędko. Jak na razie jest on wprowadzony dla państw jako całości. Jest to podatek od emisji co2. Ale jak zapewne ci wiadomo jest on po to, aby zadłużyć zniewolić i pozbawić tym sposobem własności ludzi do wszystkich dóbr materialnych, aby stali się tanimi niewolnikami i to jeszcze bezrozumnymi. Taki jest to cel tych psychopatów co rządzą światem.
Co do teori, że Bóg wszystkie zwierzęta stworzył, to nie byłbym taki pewny. Są np zwierzęta perfidne, jak np glista ludzka, albo nitkowiec. To zwierzęta prowadzące wręcz partyzancką podziemną walkę z człowiekiem. Wygląda to na to, że takie stwory to wymyśla i wdraża na planetę Ziemia, tylko i wyłacznie korporacja przeciwna Bogu. Oczywiście ta w jego środowisku tam gdzie On sobie rezyduje. Choć kto wie? Może i wysługuja się ziemskimi sługusami w podziemnych laboratoriach?
Bo jeśliby takiego nitkowca Bóg tez zaprojektował, to Bóg byłby po prostu terorystą ludzi. A nasz los, czy cel powołania, Jemu tylko znany i niewesoły w sumie dla człowieka.
kfadrat:
Odnoszę wrażenie, że moglibyśmy tę dyskusję dalej dogłębnie rozwijać, bo widzę, że czujesz problem i zagadnienia. Akurat takie rozważania wielokrotnie roztrząsałem. Mogę więc podjąć tę dyskusję dalej.
Otóż to czy podatek będzie się zaczynał od trzeciego dziecka, czy od czwartego, czy w miesiącach parzystych, a w nieparzyste nie, jeśliby regulować to np z dokładnością do 0.5 osoby, to sprawa ta zależy od zapotrzebowania na populację ludzi w związku z rozwojem danego regionu. No bo w regionach zapełanionych i stabilnie funkcjonujących, musi być stagnacja populacji.
Zabudowa zaś typu domki jednorodzinne w otoczeniu zieleni i areałów rolnych, tak samo załatwia tlen dla Planety, jak np puszcza. Ponadto tlen załatwiają też glony morskie.
Pojechałaś mocno po bandzie, mówiąc o płaceniu za oddychanie. Tego to nawet ja nie zakładałem w krótkiej wesołej prezentacji przyszłości na blogu z aktorką Anetką.
Ale jakby ziemscy psychopaci, medialną swoją propagandą nagadali o spadku stężenia tlenu, to podatek taki wprowadzą zapewne prędko. Jak na razie jest on wprowadzony dla państw jako całości. Jest to podatek od emisji co2. Ale jak zapewne ci wiadomo jest on po to, aby zadłużyć zniewolić i pozbawić tym sposobem własności ludzi do wszystkich dóbr materialnych, aby stali się tanimi niewolnikami i to jeszcze bezrozumnymi. Taki jest to cel tych psychopatów co rządzą światem.
Co do teori, że Bóg wszystkie zwierzęta stworzył, to nie byłbym taki pewny. Są np zwierzęta perfidne, jak np glista ludzka, albo nitkowiec. To zwierzęta prowadzące wręcz partyzancką podziemną walkę z człowiekiem. Wygląda to na to, że takie stwory to wymyśla i wdraża na planetę Ziemia, tylko i wyłacznie korporacja przeciwna Bogu. Oczywiście ta w jego środowisku tam gdzie On sobie rezyduje. Choć kto wie? Może i wysługuja się ziemskimi sługusami w podziemnych laboratoriach?
Bo jeśliby takiego nitkowca Bóg tez zaprojektował, to Bóg byłby po prostu terorystą ludzi. A nasz los, czy cel powołania, Jemu tylko znany i niewesoły w sumie dla człowieka.
carmenfoto
7 miesięcy temu
czyli idąc tokiem Twojego myślenia np. w mazowieckim należałoby wprowadzić podatek, a w takim lubelskim dopłacać do każdego urodzenia. tylko, że taki rozwój społeczeństwa wynika także z migracji a tego raczej nie da się zatrzymać i opodatkować:) jak dobrze mi wiadomo obecnie w Europie mamy starzejące się społeczeństwo także taki podatek to byłoby samobójstwo. biorąc pod uwagę kryzys na świecie, a w związku z tym brak pracy, bezrobocie i ubożenie społeczeństwa raczej nie zanosi się na zwiększenie chęci młodych ludzi do posiadania potomstwa. obecnie model rodziny wygląda 2+ pies lub samochód.
Zabudowa domków jednorodzinnych wiąże się z tworzeniem chodników dla pieszych, ścieżek rowerowych, parkingów co zmniejsza tereny zielone. a takie małe karłowate drzewka sadzone na osiedlach nie poradzą sobie i nie zastąpioł puszczy biorąc jeszcze pod uwagę szerzący się wandalizm, który niszczy takie drzewka:) ale można wypróbować taki system i sprawdzić jak sytuacja się rozwiąże, ale ja bym nie była optymistką w tym temacie. ja jestem i będę za utrzymywaniem takich terenów jak puszcze, rezerwaty i parki narodowe:)
Należałoby zacząć od pytania w co bardziej wierzysz: w to, że Bóg jest czy w teorie ewolucji:)? Teoria ewolucji tłumaczy wszystko: począwszy od pantofelka, dinozaury, człowieka i te nitkowce:) Gdzieś kiedyś słyszałm, że gdyby Bóg istaniał to czy pozwoliłby na tyle wojen, zła i przemocy na świecie. A skoro niestety takie sytuacje występują to znaczy, że Boga nie ma albo jest sadystą a w sadyste chyba nikt nie chce wierzyć:) Zatem ja uważam, że teoria ewolucji jest lepsza i tak to powstały zwierzęta ludzie i ich nitkowce:) A zahaczając o temat korporacji to podejrzewam, że masz na myśli relacje Bóg- Szatan. Zatem Bóg jest stwórcą i napewno miał swój cel w stworzeniu wszystkiego, a Sztan to tylko upadły anioł i on nie tworzy tylko niszczy:)
carmenfoto:
czyli idąc tokiem Twojego myślenia np. w mazowieckim należałoby wprowadzić podatek, a w takim lubelskim dopłacać do każdego urodzenia. tylko, że taki rozwój społeczeństwa wynika także z migracji a tego raczej nie da się zatrzymać i opodatkować:) jak dobrze mi wiadomo obecnie w Europie mamy starzejące się społeczeństwo także taki podatek to byłoby samobójstwo. biorąc pod uwagę kryzys na świecie, a w związku z tym brak pracy, bezrobocie i ubożenie społeczeństwa raczej nie zanosi się na zwiększenie chęci młodych ludzi do posiadania potomstwa. obecnie model rodziny wygląda 2+ pies lub samochód.
Zabudowa domków jednorodzinnych wiąże się z tworzeniem chodników dla pieszych, ścieżek rowerowych, parkingów co zmniejsza tereny zielone. a takie małe karłowate drzewka sadzone na osiedlach nie poradzą sobie i nie zastąpioł puszczy biorąc jeszcze pod uwagę szerzący się wandalizm, który niszczy takie drzewka:) ale można wypróbować taki system i sprawdzić jak sytuacja się rozwiąże, ale ja bym nie była optymistką w tym temacie. ja jestem i będę za utrzymywaniem takich terenów jak puszcze, rezerwaty i parki narodowe:)
Należałoby zacząć od pytania w co bardziej wierzysz: w to, że Bóg jest czy w teorie ewolucji:)? Teoria ewolucji tłumaczy wszystko: począwszy od pantofelka, dinozaury, człowieka i te nitkowce:) Gdzieś kiedyś słyszałm, że gdyby Bóg istaniał to czy pozwoliłby na tyle wojen, zła i przemocy na świecie. A skoro niestety takie sytuacje występują to znaczy, że Boga nie ma albo jest sadystą a w sadyste chyba nikt nie chce wierzyć:) Zatem ja uważam, że teoria ewolucji jest lepsza i tak to powstały zwierzęta ludzie i ich nitkowce:) A zahaczając o temat korporacji to podejrzewam, że masz na myśli relacje Bóg- Szatan. Zatem Bóg jest stwórcą i napewno miał swój cel w stworzeniu wszystkiego, a Sztan to tylko upadły anioł i on nie tworzy tylko niszczy:)
quai
7 miesięcy temu
Świetny kadr i bardzo ładne kolory ;]
quai: Świetny kadr i bardzo ładne kolory ;]
kfadrat
7 miesięcy temu
Dopłacanie do urodzenia to odpada. Ten aspekt z podatkami na potencjalne przeludnienie, podaję jako rozsądną alternatywę na rzekomo możliwy problem, gdyby nadmiar ludzkości był kłopotem. Jest to po prostu rozwiązanie o niebo lepsze, niż kreowanie wojen dla zmniejszania globalnej populacji, jak to odbywa się obecnie na świecie w sterowaniu przez frakcję rzadzącego kompleksu jot.
Zaś tak naprawdę problemu przeludnienia po prostu niema, bo temat załatwia się sam w przypadku np rządów anarchistycznych. Jak jest za ciasno, to zajmuje się przestrzenie mniej zaludnione, a infrastrukturę dopasowywuje się do sytuacji, jak się wykreuje dla danej gęstości ludzkiej.
W trakcie trwania tego procesu, można po prostu w społecznościach sobie ustalać co i jak poprawiać w tej kwestii. No i właśnie np takim podatkiem takie sprawy sobie regulować, jak zaistnieje taka potrzeba.
Przy takich długoterminowych zmianach, jeśliby dostrzeżono prawdziwy dobrze wybadany związek ilości tlenu z ilością płuc co go pożerają na planecie i zmniejszoną ilością zieleni, no to po prostu wprowadzałoby się planowe zatrawianie i koszenie trawy nie na 3cm, a np na 30 cm. No i likwidację pustyń piaskowych.
----
Tworzenie boskie nie polega na jednoosobowej pracy, ale na zespołowym działaniu istot jemu podobnych. On Bóg jedynie spełnia rolę organizatora i dowódcy. Na tworzeniu znają się wszyscy z jego grupy i mają zapewne wąską specjalizację co do aspektów projektowania i tworzenia.
Bóg i jemu podobni "pracownicy", oprócz tworzenia, też posiadają umiejętności niszczenia. Robią to zarówno z premedytacją jak i znienadzka na widzimisię.
Przede wszystkim z powodów takich, że nie mają dobrze sprecyzowanego docelowo projektu co do wykorzystania ludzi dla nich samych.
Generalnie więc dylemat boski dla ludzi przekłada się na fakt, że Bóg nie zamierza ludziom wyjaśnić przyczyny powołania całego projektu ludzi na planecie. Można snuć więc tylko hipotezy o powodach tego.
Sam dostrzegam na razie 5 takich.
1. Eksploracja Ziemi co do surowców, a człowiek jest tylko jego biourządzeniem dla nich i ulokowanych w innym wymiarze.
2. Projekt Ziemsko ludzki, jako działanie artystyczno twórcze i obiekt gry i zabawy dla nich.
3. System ludzki i jednostki ludzkie, jako "larwa intelektu", który po zarejestrowaniu przez nich, jest dalej docelowo kontynuowany już u nich, szczególnie wtedy, gdy jest wybitny.
4. Ziemia poligonem doświadczalnym i badawczym, dla doskonalenia ich społeczności.
5. Człowiek jako ich biojednostka robocza, dla przygotowania Ziemi w celu zasiedlenia jej docelowo przez cywilizację Boga.
Jak masz inne ciekawe wizje sensu powołania i istnienia człowieka, to spróbój rozszerzyć tę listę hipotez.
Osobiście najwięcej uprawdopodobniam w swoim myśleniu hipotezę 3. wraz z hipotezą 4.
kfadrat:
Dopłacanie do urodzenia to odpada. Ten aspekt z podatkami na potencjalne przeludnienie, podaję jako rozsądną alternatywę na rzekomo możliwy problem, gdyby nadmiar ludzkości był kłopotem. Jest to po prostu rozwiązanie o niebo lepsze, niż kreowanie wojen dla zmniejszania globalnej populacji, jak to odbywa się obecnie na świecie w sterowaniu przez frakcję rzadzącego kompleksu jot.
Zaś tak naprawdę problemu przeludnienia po prostu niema, bo temat załatwia się sam w przypadku np rządów anarchistycznych. Jak jest za ciasno, to zajmuje się przestrzenie mniej zaludnione, a infrastrukturę dopasowywuje się do sytuacji, jak się wykreuje dla danej gęstości ludzkiej.
W trakcie trwania tego procesu, można po prostu w społecznościach sobie ustalać co i jak poprawiać w tej kwestii. No i właśnie np takim podatkiem takie sprawy sobie regulować, jak zaistnieje taka potrzeba.
Przy takich długoterminowych zmianach, jeśliby dostrzeżono prawdziwy dobrze wybadany związek ilości tlenu z ilością płuc co go pożerają na planecie i zmniejszoną ilością zieleni, no to po prostu wprowadzałoby się planowe zatrawianie i koszenie trawy nie na 3cm, a np na 30 cm. No i likwidację pustyń piaskowych.
----
Tworzenie boskie nie polega na jednoosobowej pracy, ale na zespołowym działaniu istot jemu podobnych. On Bóg jedynie spełnia rolę organizatora i dowódcy. Na tworzeniu znają się wszyscy z jego grupy i mają zapewne wąską specjalizację co do aspektów projektowania i tworzenia.
Bóg i jemu podobni "pracownicy", oprócz tworzenia, też posiadają umiejętności niszczenia. Robią to zarówno z premedytacją jak i znienadzka na widzimisię.
Przede wszystkim z powodów takich, że nie mają dobrze sprecyzowanego docelowo projektu co do wykorzystania ludzi dla nich samych.
Generalnie więc dylemat boski dla ludzi przekłada się na fakt, że Bóg nie zamierza ludziom wyjaśnić przyczyny powołania całego projektu ludzi na planecie. Można snuć więc tylko hipotezy o powodach tego.
Sam dostrzegam na razie 5 takich.
1. Eksploracja Ziemi co do surowców, a człowiek jest tylko jego biourządzeniem dla nich i ulokowanych w innym wymiarze.
2. Projekt Ziemsko ludzki, jako działanie artystyczno twórcze i obiekt gry i zabawy dla nich.
3. System ludzki i jednostki ludzkie, jako "larwa intelektu", który po zarejestrowaniu przez nich, jest dalej docelowo kontynuowany już u nich, szczególnie wtedy, gdy jest wybitny.
4. Ziemia poligonem doświadczalnym i badawczym, dla doskonalenia ich społeczności.
5. Człowiek jako ich biojednostka robocza, dla przygotowania Ziemi w celu zasiedlenia jej docelowo przez cywilizację Boga.
Jak masz inne ciekawe wizje sensu powołania i istnienia człowieka, to spróbój rozszerzyć tę listę hipotez.
Osobiście najwięcej uprawdopodobniam w swoim myśleniu hipotezę 3. wraz z hipotezą 4.
carmenfoto
7 miesięcy temu
I w jednym sie z Tobą zgadzam- problemu przeludnienia nie ma:) Anarchia kojarzy mi się z brakiem władzy. A w takim przypadku nie mam mowy ani o samorozwimązaniu problemu- bo każdy człowiek dba o siebie i o swoje dobro. A już na pewno nikt nie miałby na to wpływu. Także ja bardzoej tu widziałabym rządy autokratyczne. Władza należy do jednej osoby i wtedy ona- ta osoba ustala zasady i może zarządzić przemieszczenie ludności na tereny mniej zaludnione. Ale póki co mamy demokracje i władza należy do ludu:)
Zatrawianie:)- dobre. Trawa w porównaniu z drzewami nic nie daje. Nie mozesz tego traktowac tak samo:) Wiesz co do tlenu, który wytwarzają glony- cóż... Tlen ten jest zawarty w wodzie i dzięki niemu żyją ryby. A one mogą nim oddychać, ponieważ mają skrzela. To jest taki organ, który jest przystosowany do oddychania w wodzie. Zatem ludzie nie mogą korzystać z zawartego tam tlenu. Ale może Ty masz jakieś doświadczenie z tym związane i potrafisz oddychac pod wodą:)? Bo jeśli nie- to nie podawaj takiego rozwiazania. Drzewa, lasy i puszcze to jest rozwiązaniae:)
Masz bardzo ciekawe podejście do Boga i jego "dzieła", jakim jest Ziemia i jej mieszkańcy. Ja osobiście nie będę zastanawiać się nad rozszerzeniem listy hipotez, ponieważ ja jeszcze Boga nie zauważyłam na Ziemi. Zatem po co rozwijać coś czego nie ma.
carmenfoto:
I w jednym sie z Tobą zgadzam- problemu przeludnienia nie ma:) Anarchia kojarzy mi się z brakiem władzy. A w takim przypadku nie mam mowy ani o samorozwimązaniu problemu- bo każdy człowiek dba o siebie i o swoje dobro. A już na pewno nikt nie miałby na to wpływu. Także ja bardzoej tu widziałabym rządy autokratyczne. Władza należy do jednej osoby i wtedy ona- ta osoba ustala zasady i może zarządzić przemieszczenie ludności na tereny mniej zaludnione. Ale póki co mamy demokracje i władza należy do ludu:)
Zatrawianie:)- dobre. Trawa w porównaniu z drzewami nic nie daje. Nie mozesz tego traktowac tak samo:) Wiesz co do tlenu, który wytwarzają glony- cóż... Tlen ten jest zawarty w wodzie i dzięki niemu żyją ryby. A one mogą nim oddychać, ponieważ mają skrzela. To jest taki organ, który jest przystosowany do oddychania w wodzie. Zatem ludzie nie mogą korzystać z zawartego tam tlenu. Ale może Ty masz jakieś doświadczenie z tym związane i potrafisz oddychac pod wodą:)? Bo jeśli nie- to nie podawaj takiego rozwiazania. Drzewa, lasy i puszcze to jest rozwiązaniae:)
Masz bardzo ciekawe podejście do Boga i jego "dzieła", jakim jest Ziemia i jej mieszkańcy. Ja osobiście nie będę zastanawiać się nad rozszerzeniem listy hipotez, ponieważ ja jeszcze Boga nie zauważyłam na Ziemi. Zatem po co rozwijać coś czego nie ma.
kfadrat
7 miesięcy temu
Co do glonów, że emitują tlen w wodę to może i masz rację. Gdzieś to dawno czytałem, że one znacznie się przyczyniają, ale chodziło tam raczej o pochłanianie co2. Chodziło zapewne o argumenty na tę panikę z emisją co2 że niby zagraża, ale to tylko propaganda bankierów, aby zciagać podatek węglowy od narodów.
To fakt tlen najpierw przejdzie do wody i rozpuści się w niej. Co najwyżej nadwyżka może nie wejść w fazę rozpuszczoną i wydobędzie się w atmosferę, jak jest zastój wody i miejscowy lokalny nadmiar glonów.
Co do trawy to chyba nie masz racji. Fotosynteza ma jednakową intesywność czy to na liściu trawy, czy na liściu drzewa. Będzie proporcjonalna tylko do powierzchni liścia. Więc więcej trawy i wyższej trawy działa tak samo jak ilość puszczy.
Co do Boga to na Ziemi obecnie nie przejawia aktywności. Taki ma zapewne swój czas, czy okres zastoju swego działania. Ale jego przeciwna korporacja z jego świata (materi duchowej) ma się nieźle w swoim oddziaływaniu na Ziemię. To ich właśnie pogrywki wzajemne o wpływy w sprawie własności planety Ziemia i jej zawartością ludźmi. Chodzi im najprawdopodobniej o formę wykorzystania człowieka, lub wzajemne rozprawy i dywagacje co do swoich racji.
kfadrat:
Co do glonów, że emitują tlen w wodę to może i masz rację. Gdzieś to dawno czytałem, że one znacznie się przyczyniają, ale chodziło tam raczej o pochłanianie co2. Chodziło zapewne o argumenty na tę panikę z emisją co2 że niby zagraża, ale to tylko propaganda bankierów, aby zciagać podatek węglowy od narodów.
To fakt tlen najpierw przejdzie do wody i rozpuści się w niej. Co najwyżej nadwyżka może nie wejść w fazę rozpuszczoną i wydobędzie się w atmosferę, jak jest zastój wody i miejscowy lokalny nadmiar glonów.
Co do trawy to chyba nie masz racji. Fotosynteza ma jednakową intesywność czy to na liściu trawy, czy na liściu drzewa. Będzie proporcjonalna tylko do powierzchni liścia. Więc więcej trawy i wyższej trawy działa tak samo jak ilość puszczy.
Co do Boga to na Ziemi obecnie nie przejawia aktywności. Taki ma zapewne swój czas, czy okres zastoju swego działania. Ale jego przeciwna korporacja z jego świata (materi duchowej) ma się nieźle w swoim oddziaływaniu na Ziemię. To ich właśnie pogrywki wzajemne o wpływy w sprawie własności planety Ziemia i jej zawartością ludźmi. Chodzi im najprawdopodobniej o formę wykorzystania człowieka, lub wzajemne rozprawy i dywagacje co do swoich racji.
zbyha
5 miesięcy temu
Z każdego zdjęcia można rozwinąć dyskusję na tematy ogólnoświatowe :)
zbyha: Z każdego zdjęcia można rozwinąć dyskusję na tematy ogólnoświatowe :)
mirebo
6 miesięcy temu
Widzę, że bardzo owocna dyskusja się tu rozwinęła. A ja chciałem tylko napisać, że podoba mi się kompozycja.
mirebo: Widzę, że bardzo owocna dyskusja się tu rozwinęła. A ja chciałem tylko napisać, że podoba mi się kompozycja.
kfadrat
5 miesięcy temu
mirebo: Widzę, że bardzo owocna dyskusja się tu rozwinęła. A ja chciałem tylko napisać, że podoba mi się kompozycja.
A ile wartościowsza byłaby kompozycja (nie muzyczna), gdyby tam w oddali były widoczne np 3 domki i dróżka? Czy da się to określić lub zmierzyć?
kfadrat:
[cytat]mirebo: Widzę, że bardzo owocna dyskusja się tu rozwinęła. A ja chciałem tylko napisać, że podoba mi się kompozycja.[/cytat]
A ile wartościowsza byłaby kompozycja (nie muzyczna), gdyby tam w oddali były widoczne np 3 domki i dróżka? Czy da się to określić lub zmierzyć?
carmenfoto
5 miesięcy temu
Wartościowsza? nie wydaje mi się:) Ta jest idealna, a domki i dróżka zmieniłby wszystko:) w moim przekonaniu nie na lepsze. Każdy ma swoje wyobrażenie:)
carmenfoto: Wartościowsza? nie wydaje mi się:) Ta jest idealna, a domki i dróżka zmieniłby wszystko:) w moim przekonaniu nie na lepsze. Każdy ma swoje wyobrażenie:)
Dodaj komentarz
Poleć to zdjęcie znajomym

Podaj swój adres e-mail
Podaj adresy e-mail znajomych
Napisz wiadomość
Przepisz kod z obrazka:








![The Princess in whiteness [3] :: komentarze typu "+", ":)", "pozdrawiam" i "zapraszam" to zwy The Princess in whiteness [3]](http://s2.flog.pl/media/foto_small/4935638_the-princess-in-whiteness-3.jpg)

dans
8 miesięcy temu
te góry może i nie wyglądają jak góry, ale jest tu na pewno więcej spokoju niż w niejednych polskich górach. Do takich miejsc się tęskni
dans: te góry może i nie wyglądają jak góry, ale jest tu na pewno więcej spokoju niż w niejednych polskich górach. Do takich miejsc się tęskni